O rzucaniu mięskiem

Jagoda Ratajczak, kategoria: Z językiem
miesko

Tekst stary..ale jary, tak jak samo przeklinanie, które nigdy nie wychodzi z mody. Czym są przekleństwa i dlaczego wzbudzają tak wielkie emocje? Czy przekleństwa angielskie mają jakąś „siłową przewagę” nad polskimi? Skąd bierze się fascynujący zespół Tourette’a objawiający się maniakalnym przeklinaniem? I dlaczego chorzy właśnie przeklinają a nie np. plują albo gryzą..?

Rzucanie mięsem jest jedną z tych umiejętności językowych, które nabywa każdy, niezależnie od ilorazu inteligencji i środowiska, w którym przebywa. Frajdy jaką sprawiało ciskanie kurwami na przedszkolnym podwórku, cichaczem, w krzakach i drżąc przed karzącą ręką pani przedszkolanki,  nie sposób było porównać z niczym innym. W konfrontacji słownej można ćwiczyć się w  krasomówstwie i szafować setką wyszukanych synonimów, gdy proste i wymowne spierdalaj!,  załatwia sprawę szybko i nie pozostawiając wątpliwości. Przekleństwa, słowa tylko pozornie takie same jak każde inne, jeżą włos na głowie, zwijają uszy w trąbkę i wzbudzają emocje, jakich nie wzbudza żaden inny wynalazek lingwistyczny. Przyczyny- nadal nie do końca jasne. Przeczytaj Całość »