English Proverbs (and Idioms) in Pictures- „Not my cup of tea”

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily

cup1

Idiom na dziś:  ”Not my cup of tea” ( „nie w moim guście”). Idiom zaczął swoją karierę w nieco innej postaci. Na początku XX wieku „filiżanka herbaty” miała już tak pozytywne konotacje, że mianem „my cup of tea” określano ludzi cieszących się szczególną sympatią mówiącego, np. przyjaciół i to takich o dość barwnej osobowości (w takim kontekście idiom pojawia się m.in. w powieści „Somehow good”  Williama de Morgana, z 1908 roku). Nieco później , tj.  mniej więcej w latach 30. XX wieku, określenia „my cup of tea” zaczęto używać w odniesieniu do zjawisk/ludzi, do których żywiono szczególną sympatię- pierwsze przykłady takiego użycia pochodzą m.in. z powieści Nancy Mitford „Christmas Pudding”  z 1932 oraz z prasy, m.in. Syracuse Post Standard  z 1935 („I’m not at all sure I wouldn’t rather marry Aunt Loudie. She’s even more my cup of tea in many ways”, czy „Saving energy is great, but taking the hassle out of window cleanin’ is my cup of tea”).Dopiero w latach 40 wieku sformułowanie „not my cup of tea” stało się popularne, a to dzięki m.in. amerykańskiemu korespondentowi wojennemu, Halowi Boyleowi, który przybliżał Amerykanom brytyjskie zwyczaje w rubryce Leaves From a War Correspondent’s Notebook drukowanej w kilku amerykańskich czasopismach. Według Boyle’a, „not my cup of tea” miało być określeniem doskonale ilustrującym dyplomację Brytyjczyków:  ”[W Anglii] nie mówi się, że ktoś Ci się naprzykrza, ale jedynie napomyka się, że „nie jest w twoim guście”.

English version below:

 Idiom of the day: „Not my cup of tea”. The idiom began its career in a bit different form.  At the beginning of the 20th century, „a cup of tea” evoked such positive associations that the term was used by the speakers to describe people they really liked, e.g. friends, especially those of flamboyant personality (the idiom was used in this context i.a. in the novel „Somehow good” by William de Morgan, published in 1908). A bit later, in the 1930s, „my cup of tea” was used in reference to phenomena/ people that the speakers were particularly fond of- the earliest examples of this use can be found in e.g. Nacy Mitford’s novel, „Christmas Pudding” from 1932, and in the press, e.g. Syracuse Post Standard  from 1935 („I’m not at all sure I wouldn’t rather marry Aunt Loudie. She’s even more my cup of tea in many ways” and  ”Saving energy is great, but taking the hassle out of window cleanin’ is my cup of tea”, respectively). It wasn’t until the 1940s though when the expression „not my cup of tea” became popular, thanks to i.a. the American war correspondent, Hal Boyle, who described the British customs for the American audience in his column Leaves From a War Correspondent’s Notebook, printed in various American magazines. According to Boyle, „not my cup of tea” served as a perfect example of the diplomacy of the British: „[In England] You don’t say someone gives you a pain in the neck. You just remark „He’s not my cup of tea.”

Napisz Komentarz