Czy jazda na rowerze zawsze jest zdrowa?/ Is cycling always healthy?

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
offbike

Określeń na „kobietę rozwiązłą” jest w angielskim wiele, ale jednym z najbardziej kreatywnych jest „village bike”/”office bike”- stworzone poprzez skojarzenie z rowerem, na którym jeżdżą wszyscy w wiosce/w biurze. Kultura i w konsekwencji język od wieków piętnuje kobiecą rozwiązłość wyznaczając tym samym podwójne standardy: kobieta, która sypia ze współpracownikami to „office bike”, ale facet, który zalicza koleżanki z pracy (a nawet podwładne) to uwodziciel i maczo, mimo że praktyce z całą pewnością jest równie „zużyty”. Może czas na męski odpowiednik „office bike’a”?  

English version below:

In English there are many terms for a promiscuous woman, but there are few which are more creative than „village bike”/”office bike”, a term coined by association with a bike that everybody in the village/office rides. Culture, and as a result, language has been stigmatising female promiscuity for ages, which by the same token establishes double standards in a society: a woman who sleeps with her co-workers is an „office bike”, but a guy who scores his female colleagues (or even his subordinates) is a seducer and macho…even though he is certainly just as worn out as his female counterpart. Maybe the time has come to create a male equivalent of „an office bike”? 

Napisz Komentarz