Niebezpieczne słowniki/ Dangerous dictionaries

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
crux

Nauczyciele angielskiego zachęcają uczniów do korzystania ze słowników, ale mało który wyjaśnia jak to się robi. Wciąż panuje przekonanie, że tłumacząc tekst, lub po prostu chcąc poznać odpowiednik danego słowa, wystarczy znaleźć je w słowniku i tadam!- wszystko jasne. Niestety, angielszczyzna to potwornie kontekstualny język i nie czytanie tego, co słownik podaje w nawiasach lub zdaniach przykładowych, może się źle skończyć. Do moich ulubionych „konsekwencji” nierozważnego korzystania ze słowników należą takie zdania popełnione w zadaniach domowych moich uczniów, jak: „The doctor assumed a cast on my leg” (co miało oznaczać: „lekarz założył mi gips na nogę”, gdzie „assume” oznacza „zakładać”, ale w znaczeniu „przypuszczać”) oraz hit wszech czasów: „I am intrested in crucifixion of species” („interesuje mnie krzyżowanie gatunków”, gdzie „crucifixion” oznacza niestety „krzyżowanie” rozumiane jako „przybicie do krzyża”). Dopóki takie zdania padają wyłącznie na lekcjach, jest wesoło, a nawet bardzo. Lepiej jednak zawczasu wziąć do ręki słownik i przyjrzeć się, jak skonstruowane są hasła. I przede wszystkim zaopatrzyć się w DOBRY słownik, tj. taki, gdzie hasła są rozbudowane i okraszone konkretnymi przykładami! Na słownikach się nie oszczędza.

English version below: Przeczytaj Całość »

Jak poszerzyć „rybne” słownictwo/ How to expand your fish vocab

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
fish

Gospodarz pewnego niemieckiego teleturnieju pyta uczestnika o to z jakiego kraju pochodzi słynne danie „fish and chips”. Odpowiedź: „Norwegia”. Co za zniewaga. Fish and chips to wynalazek z XIX -wiecznej Anglii, gdzie stało się sztandarowym daniem klasy robotniczej. Było to w okresie gdy w kraju kwitło rybołówstwo a rozwój kolei pozwolił na szybki transport świeżych ryb w rożne części kraju. Pierwszy sklep z fish and chips powstał w Londynie w 1860. Podobno smażoną w głębokim tłuszczu rybę, w XVII wieku przywieźli do Anglii hiszpańscy i portugalscy Żydzi. Frytki z kolei, w postaci podawanej z ową rybą, to wynalazek późniejszy, bo osiemnastowieczny. Samo słowo „chips”, w znaczeniu gastronomicznym po raz pierwszy pojawiło się u- o nie, znowu on- Karola Dickensa w „Opowieści o dwóch miastach” z 1859. W 2003 roku dyrektywa unijna nakazała sprzedawcom doprecyzowanie jakie ryby dokładnie sprzedają; „fish and chips” okazało się zbyt ogólnym terminem. Teraz więc wędrówka po lokalach może poskutkować poszerzeniem słownictwa rybnego: gdyby nie ta dyrektywa, pewnie znacznie później dowiedziałabym się jak jest po ang. „łupacz” :)

English version below: Przeczytaj Całość »

Ciemna strona angielszczyzny/ The dark side of English

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
b

Jedna z moich byłych nauczycielek angielskiego, którą niedawno spotkałam, była zszokowana na wieść o tym, że wśród moich pomocy naukowych (a uczę głównie dorosłych) są też biografie muzyków rockowych i gwiazd porno, niecenzuralne historyjki czy dosadne poradniki.  Nie chodzi o to, by uczyć człowieka slangu i sprośności chociaż ten nie potrafi jeszcze nawet zamówić pizzy po angielsku. Chodzi raczej o to, by na pewnym etapie uświadomić temu człowiekowi, że angielski to nie tylko powieści Dickensa, five o’ clock tea i nienaganna mowa rodem z BBC. Tak naprawdę to przecież jedynie część językowego krajobrazu, na który składają się także mowa potoczna i bluzgi. Dlaczego wielu nauczycieli angielskiego tak bardzo boi się pokazać uczniom to oblicze języka? Czyżby obawiali się, że ta sama  wiedza poskutkuje wulgarnością i prostactwem ?A może chcą, by w trakcie sprzeczki z chamskim obcokrajowcem, zachowali zimną krew i nie byli w stanie powiedzieć nic prócz: „Upraszam, by zechciał pan natychmiast się oddalić?” Życie to nie powieść sióstr Bronte, my dear.

English version below: Przeczytaj Całość »

Słówka,których nie cierpimy…i powinniśmy!/ The words we hate…and we should!

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
look

Look”- to chyba najbardziej przeze mnie znienawidzony anglicyzm i jeden z tych, który najbardziej rozpanoszył się w prasie i w Internecie. Nie da się powiedzieć „wizerunek”, „wygląd”, a nawet „wcielenie” czy „oblicze”? Zapożyczanie to jeden z warunków koniecznych dla rozwoju języka, który zawdzięcza całe mnóstwo słów wpływowi m.in. łaciny, greki, języka francuskiego i wreszcie angielskiego, ale TAKIE pożyczki jak słowo „look” w żaden sposób języka nie wzbogacają, jedynie powielając pojęcia już dobrze znane i na pewno nie brzmiące tak pokracznie. Przy okazji polecam stronę „Polski Czysty Language” (https://www.facebook.com/polskiczystylanguage), dostarczającą wielu znakomitych (i groteskowych) przykładów na to, jak angielszczyzna zaśmieca polszczyznę. Być może doczekamy kiedyś dnia, gdy nieuzasadnione wplatanie anglicyzmów w język polski przestanie być szpanem, a stanie się obciachem. To chyba nie przypadek, że najwybitniejsi językoznawcy i tłumacze mówią nienaganną polszczyzną. To pewnie dlatego, że nie muszą nikomu nic udowadniać.

English version below: Przeczytaj Całość »

Co angielski mówi o kotach?/ What does English say about cats?

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
cat

W Światowy Dzień Kota najwyraźniej zapomina się o nienajlepszej reputacji mruczących stworzeń. Przecież to ponoć fałszywa i nieprzewidywalna natura kotów zainspirowała Anglosasów do stworzenia określenia „catfight”, czy przymiotnika „catty”, gdzie pierwszy oznacza typową kobiecą bójkę z drapaniem i szarpaniem za włosy, a drugi jest określeniem używanym w odniesieniu do dwulicowych, dokuczliwych i lubujących się w intrygach dziewcząt. Samo słowo „cat” i jego użycie jest równie ciekawe jak to zwierzę: „cat” pochodzi z późnołacińskiego „cattus”/ „catta” odnotowanego ok. 4 wieku naszej ery , tj. w okresie gdy w Rzymie pojawiły się pierwsze udomowione koty; jednak już przymiotnik „koci” to „feline” pochodzący z jeszcze starszego łacińskiego słowa oznaczającego kota, tj. „feles”. A tu moje dwie złośnice, w trakcie krótkiej drzemki między „catfightami”.

English version below:

Przeczytaj Całość »