Ciemna strona angielszczyzny/ The dark side of English

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
b

Jedna z moich byłych nauczycielek angielskiego, którą niedawno spotkałam, była zszokowana na wieść o tym, że wśród moich pomocy naukowych (a uczę głównie dorosłych) są też biografie muzyków rockowych i gwiazd porno, niecenzuralne historyjki czy dosadne poradniki.  Nie chodzi o to, by uczyć człowieka slangu i sprośności chociaż ten nie potrafi jeszcze nawet zamówić pizzy po angielsku. Chodzi raczej o to, by na pewnym etapie uświadomić temu człowiekowi, że angielski to nie tylko powieści Dickensa, five o’ clock tea i nienaganna mowa rodem z BBC. Tak naprawdę to przecież jedynie część językowego krajobrazu, na który składają się także mowa potoczna i bluzgi. Dlaczego wielu nauczycieli angielskiego tak bardzo boi się pokazać uczniom to oblicze języka? Czyżby obawiali się, że ta sama  wiedza poskutkuje wulgarnością i prostactwem ?A może chcą, by w trakcie sprzeczki z chamskim obcokrajowcem, zachowali zimną krew i nie byli w stanie powiedzieć nic prócz: „Upraszam, by zechciał pan natychmiast się oddalić?” Życie to nie powieść sióstr Bronte, my dear.

English version below:

One of my former English teachers whom I have recently met was deeply shocked to hear that among my teaching aids (I teach mainly adults) there are also biographies of rock musicians and porn stars, obscene stories and explicit guidebooks.  My goal, however, is not  to teach people how to use slang and profanities when they still  an’t even order a pizza in English. My goal is to make them realize, at some point, that English is not only about Dickens’ novels, five o’clock tea and impeccable BBC speech. After all, it’s just an element of the language landscape which in fact, consists also of informal speech and swearwords.  Why are so many English teachers afraid of showing this side of the language to their students? Are they afraid of such knowledge resulting in vulgarity and boorishness? Or maybe they want their students to keep calm during a squabble with a caddish foreigner and to say nothing but „I kindly ask you to walk away immediately”?  Life is no Bronte sisters’ novel, my dear.

 

Jeden Komentarz dla “Ciemna strona angielszczyzny/ The dark side of English”

  1. LotsOfSources napisł/a

    Och własnie! uczyłam się angielskiego od dzieciaka, ale głównie z ‚bezpiecznych’ źródeł, gdy zetknęłam sie z piosenkami, rapem, czy tekstami, które leżały daleko od grzecznych- zaczęłam podejrzewać, że uczyłam się jakiegos zupełnie innego języka ;)


Napisz Komentarz