• The Language Daily

  • English proverbs in pictures

  • Some linguistics...

    • mono The bilingual problem revisited

      What seems obvious is not that obvious. The term „bilingualism” is now used quite freely, but do we know what bilingualism really is? Who is a bilingual? When do you [...]

    • smefff Who cares about (psycho)linguistics? An introduction

      What you’re going to read in this section are neither typical scientific analyses nor their imitations: these are writings on language which is here analysed and discussed from the point [...]

  • Inni z językiem

    • 22 To nie jest język dla starych ludzi

      Kolejny gość na blogu uświadamia nam, że świat nie kończy się angielszczyźnie (a jednak…) – niezwykle ciekawy i do tego kolorowy i przystępny tekst o języku, owszem kolorowym, ale niekoniecznie [...]

    • pic Invade’em all!

      Ponad rok minął od publikacji ostatniego gościa na „Blogującej”,  a goście mają to do siebie, że piszą o wszystkim o czym nie pisze Jagoda (choć oczywiście nadal o języku) i [...]

    • okkk Jak czułyby się dinozaury?

      Filolodzy to cholernie zapracowany gatunek i chyba tylko to usprawiedliwia roczną przerwę „Innych z językiem” – kolegów i koleżanek po językowym fachu, zdolnych ( i to jak!) przerwać codzienny kierat [...]

  • English readers are welcome

    • HH Size matters. Dictionary size (a thing for Dictionary Day)

      What else can a person obsessed with English do on a nice and lazy Sunday, if not have some five o’clock tea and watch „Keeping up appearances”? Celebrate Dictionary Day!  [...]

    • lovee Put the spoon in

      Without emotions, the world would probably know neither wars…nor excitement. And there would be even less excitement if language didn’t confuse things a bit in the already confused world of [...]

    • ups2 Changing the set

      Who are we when we speak our second language? Does being bilingual mean having two personalities too? Is a language barrier a real obstacle on the way towards getting to [...]

Uwaga na pijawkę/ Beware of the leech

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
cl

Szczęśliwcy, którzy byli na ostatnim otwartym wykładzie prof. Krygiera z entuzjazmem cytują James Nicolla, którego cytował prof. Krygier: „Problem z obroną czystości języka angielskiego, polega na tym, że jest to język równie czysty co dziwka z burdelu. Nie pożyczamy słów jedynie okazjonalnie, angielski ścigał inne języki gdzieś po zaułkach, by stłuc je do nieprzytomności i przetrząsnąć ich kieszenie w poszukiwaniu nowego słownictwa”. Historia języka to dopiero ciekawa rzecz: najpierw angielski przysysał się jak pijawka do innych języków, dzięki temu tworząc własne zasoby leksykalne, teraz z kolei to inne języki zdają się zalewać własne zasoby angielskim! Sytuacja jest szczególnie dziwaczna w przypadku francuskiego, któremu angielski w ogromnej mierze zawdzięcza swą obecną postać. Czy wiec francuski broniąc się przed wpływami angielskiego, nie broni się tak naprawdę przed czymś, co częściowo sam wyhodował?

English version below: Przeczytaj Całość »

Zobacz i się naucz/ See and learn

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
trees

Każdy uczący się języka miewa problem z zapamiętaniem określonych słów, niezależnie od tego, ile razy sprawdza je w słowniku. Ja zawsze miałam ten problem z nazwami drzew: drzewa charakterystyczne („wierzba”, „brzoza”, „dąb”) wchodzą łatwo, „wiąz” dało się zapamiętać dzięki tytułowi pewnego romantycznego filmu, ale co „jaworem”, „olchą”, „osiką”? Problem z zapamiętaniem takich słów ma jednak banalną przyczynę- trudno jest zapamiętać słowo, które nie wywołuje żadnych skojarzeń ani nie przywołuje konkretnego obrazu. Jeśli ktoś kiedyś weźmie mnie na spacer, w trakcie którego dokładnie obejrzę i zapamiętam jawory, olchy i osiki, ich nazwy pewnie przestaną mi się mylić. To chyba dobra metoda, byle nie mieć za dużych wymagań, jak mój znajomy i zarazem dawny uczeń: „Nie zapamiętam jak jest „dziczyzna”, póki nie dostanę pięknego upieczonego dzika z jabłkiem w pysku”. No no.

English version below: Przeczytaj Całość »

Skandaliczna niewiedza/ Outrageous ignorance

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
1

Losowe pytanie rzucone podczas obiadu:
-Jagoda, jak jest po angielsku „rozluźniarka wstępna szczeblakowa”?
-Nie wiem.
- Jak śmiesz, przecież jesteś anglistką/ tłumaczem!
Podobne pytanie i zarzut na pewno choć raz w życiu usłyszał każdy anglista lub tłumacz. Większości osób trudno zrozumieć, że tłumacz nie jest chodzącym słownikiem a tzw. hardkorową terminologię fachową przyswaja najczęściej w obliczu konkretnego zlecenia. Tłumacz jest od tego, by wiedzieć to, czego nie wie statystyczny użytkownik języka, ale jeśli nie wie lub nie potrafi sobie przypomnieć jak jest po angielsku „bęben do siarczkowania” siedząc nad pomidorową, to jeszcze nie koniec świata;)

English version below: Przeczytaj Całość »

Slangowe oblicze Van Dycka/ The slang face of Van Dyck

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
van dyck

Tego dnia w 1599 roku urodził się słynny flamandzki malarz epoki baroku, Antoon van Dyck. Co ten pan ma wspólnego z językiem angielskim? W słownikach slangu, m.in. moim ulubionym callesowskim słowniku autorstwa Greena, „van dyck” figuruje jako określenie na „wąsatą lesbijkę”. Van Dyck słynął nie tylko z talentu, który szlifował pod okiem Rubensa, ale i z imponujących, charakterystycznie przyciętych wąsów. Kiedy odkryłam słowo „van dyck”, od razu pomyślałam o jego potencjalnym związku ze słowem „dyke” (czyli „lesba”- niekoniecznie z wąsami), jednak etymologia tego słowa jest niejasna i żadne źródła nie podają jego ewentualnego związku z nazwiskiem malarza. Wątpliwe, by on sam cieszył się z tego jaki użytek z jego nazwiska uczynił slang, ale przynajmniej jest zabawnie.

English version below: Przeczytaj Całość »

Awantura o „keczup”/ Arguing about „ketchup”

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
ketch

W supermarkecie mama i córka sprzeczają się o to jak wymawiać słowo „keczup”. Córka twierdzi, że „keczap”. Mama twierdzi że „to nie po polsku”. Rzeczywiście, teoretycznie i tak spolszczone słowo „keczup” nie powinno być czytane przez „a” , choć ta forma bliższa jest źródłu. Według najbardziej prawdopodobnej teorii, słowo „keczup” pochodzi z chińskiego dialektu Amoy, gdzie „ koe-chiap” lub „ke-tsiap” oznaczało „zaprawę do ryb”. O dziwo definicja słowa z oksfordzkiego słownika etymologii ani słowem nie wspomina o tym, by mikstura miała w składzie pomidory; wg definicji był to sos robiony z grzybów itp. „Ketchup” pojawił się w angielszczyźnie pod koniec XVII wieku, najpierw pod nazwą „catchup” albo „catsup” (jak odnotowano u Jonathana Swifta).

English version below: Przeczytaj Całość »