• The Language Daily

  • English proverbs in pictures

  • Some linguistics...

    • mono The bilingual problem revisited

      What seems obvious is not that obvious. The term „bilingualism” is now used quite freely, but do we know what bilingualism really is? Who is a bilingual? When do you [...]

    • smefff Who cares about (psycho)linguistics? An introduction

      What you’re going to read in this section are neither typical scientific analyses nor their imitations: these are writings on language which is here analysed and discussed from the point [...]

  • Inni z językiem

    • 22 To nie jest język dla starych ludzi

      Kolejny gość na blogu uświadamia nam, że świat nie kończy się angielszczyźnie (a jednak…) – niezwykle ciekawy i do tego kolorowy i przystępny tekst o języku, owszem kolorowym, ale niekoniecznie [...]

    • pic Invade’em all!

      Ponad rok minął od publikacji ostatniego gościa na „Blogującej”,  a goście mają to do siebie, że piszą o wszystkim o czym nie pisze Jagoda (choć oczywiście nadal o języku) i [...]

    • okkk Jak czułyby się dinozaury?

      Filolodzy to cholernie zapracowany gatunek i chyba tylko to usprawiedliwia roczną przerwę „Innych z językiem” – kolegów i koleżanek po językowym fachu, zdolnych ( i to jak!) przerwać codzienny kierat [...]

  • English readers are welcome

    • HH Size matters. Dictionary size (a thing for Dictionary Day)

      What else can a person obsessed with English do on a nice and lazy Sunday, if not have some five o’clock tea and watch „Keeping up appearances”? Celebrate Dictionary Day!  [...]

    • lovee Put the spoon in

      Without emotions, the world would probably know neither wars…nor excitement. And there would be even less excitement if language didn’t confuse things a bit in the already confused world of [...]

    • ups2 Changing the set

      Who are we when we speak our second language? Does being bilingual mean having two personalities too? Is a language barrier a real obstacle on the way towards getting to [...]

Dziwny Wielki Piątek/ Strange Good Friday

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
good

Przemek zadał wczoraj bardzo dobre pytanie: „dlaczego Wielki Piątek zwie się po angielsku Good Friday? Co w nim dobrego?” Patrząc z perspektywy katolików i wszystkich, którzy dostali załamania nerwowego przy seansie filmu Gibsona „Pasja”- nic. Ale język albo bywa sentymentalny i zachowuje formy z przeszłości, albo…bywa niedbały i przysposabia błędy. Jedna teoria mówi o tym, że w słowie „Good Friday” mamy przymiotnik „good”, bo dawniej był on synonimem przymiotnika „holy”- „święty” (samą Biblię zwano „The Good Book”). Inna teoria mówi o tym, że słowo „good”, w staroangielskim zapisywane „god” (a czytane z długą samogłoską, dziś oznaczaną za pomocą tzw. makronu), pomyliło się komuś ze słowem „god”- „Bóg”, zapisywanym w identyczny sposób. Dociekania w sam raz na dzisiejsze umartwianie..;)

English version below:

 Przemek asked a very good question yesterday: „Why is Good Friday called „good” in English? What’s good about it?” From the point of view of Catholics and everyone who got a nervous breakdown while watching Gibson’s „The Passion of the Christ”- there’s nothing good. But the language is sometimes sentimental and retains some old forms, or is simply…sloppy and adopts errors. According to one theory, the adjective „good” appears in „Good Friday” since it used to be a synonym of the adjective „holy” (the Bible itself was called „The Good Book”). According to another theory, the adjective „good” which was spelled „god” in Old English (and pronounced with a long vowel, now marked with the so called macron) was confused with the word „god” which was spelled identically and denoted „the Almighty”. Here is the inquiry perfect for today’s self-mortification…:)

Napisz Komentarz