Tajemnicze słowo „fuck”…i dlaczego nie jest akronimem/ The mysterious word „fuck”…and why it is not an acronym

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
w

[PL] Wrzućmy słowo „fuck” w wyszukiwarkę Google, a otrzymamy ponad 412 mln wyników- może to potwierdzać opinię, że jest to jedno z najpopularniejszych angielskich słów, w istocie kojarzonych i z powodzeniem używanych nawet przez tych, którzy nie potrafią skonstruować nawet jednego poprawnego zdania po angielsku;) Nieźle jak na słowo, które było konsekwentnie pomijane we wszystkich słownikach, jakie ukazały się…aż do 1965 roku! Autorzy pierwszych i najsłynniejszych słowników j. angielskiego (Cawdrey, Johnson) udawali, że słowo nie istnieje, i za sprawą tej właśnie leksykograficznej pruderii, pochodzenie słowa „fuck” batdzo trudno wyśledzic. Udało się jednak ustalić, że pierwsze pisemne wzmianki „fuck” pochodzą z początku XVI wieku, choć samo słowo jest znacznie starsze. Wedle dość przekonującej hipotezy, „fuck” powiązane jest ze słowem „fukka” („kopulować”) pochodzącym z norweskiego dialektu, lub słowem z dialektu szwedzkiego- „focka” („kopulować, pchać”)- pełna lista teorii dotyczących pochodzenia, dostępna jest w słownikach etymologicznych. Jedno jest pewne: „fuck” NA PEWNO NIE JEST skrótem od „Fornication Under Consent of a King” (czyli, „Cudzołóstwo za królewską zgodą”). Teoria ta, z którą już parę razy się spotkałam, jest absurdalna z przynajmniej paru powodów: pierwotną formę „fuck” znano już w VII wieku kiedy to „king” był jeszcze „cynningiem”, a to wyklucza użycie litery „k” w skrócie. Poza tym wyszukane słowa „fornication” i „consent” przywieźli Francuzi, dopiero między XIII a XIV wiekiem. Niezależnie jednak od tego, skąd „fuck” pochodzi, jest to słowo niezwykle elastyczne i semantycznie pojemne…:)

[EN] Google the word „fuck” and you will get over 412 mln results- this may validate an opinion that it’s one of the most popular English words, indeed recognized and successfully used even by those who fail to construct a single fully correct sentence in English;) Not bad a fate for a word which was consequently omitted in all dictionaries published until …1965! The authors of the first and most famous dictionaries of English (Cawdrey, Johnson), both pretended that this word did not exist. This lexicographic prudery made it very difficult to trace the origins of “fuck”. What was established, however, is that the written form of “fuck” is only attested from the early 16th century, even if the word itself is much older. A pretty convincing hypothesis links “fuck” with a word from Norwegian dialect, “fukka” (“copulate) or a word from Swedish dialect, “focka” (“copulate, push”)-the whole list of other theories can be found in etymological dictionaries. One thing is for sure: “fuck” is DEFINITELY NOT an acronym for „Fornication Under Consent of a King”. This theory, which I have encountered a few times so far, is absurd for at least a few reasons: the proto form of “fuck” has been around since the 7th century when the word “king” was still “cynning”- this makes it impossible for the letter “k” for “king” to be used. Then, there are sophisticated words ,“fornication” and “consent”, both brought by the French between the 13th and the 14th century. But no matter where the origins of the word “fuck” lie, this word is perfectly flexible and semantically capacious…:)

Napisz Komentarz