Dlaczego „rak” to i znak zodiaku, i choroba?/ Why is „cancer” a word for a star sign and a disease?

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
Cancer2

[PL] Dlaczego czwarty znak zodiaku i pewną kategorię chorób określa to samo słowo? Słowo „cancer” (rak) istniało już w staroangielskim leksykonie, do którego trafiło z Greki. Greckie „karkinos” miało trzy znaczenia: rak (skorupiak), nowotwór i gwiazdozbiór Raka. W porządku, ale dlaczego ludzie w ogóle zaczęli kojarzyć skorupiaka z nowotworem? Owe dość upiorne skojarzenie pojawiło się po raz pierwszy w pracach starożytnych lekarzy, Hipokratesa i Galena, którzy zauważyli podobieństwo raków do niektórych nowotworowych narośli o wybrzuszonych żyłach. W języku polskim, „rak” to także i skorupiak, i znak zodiaku/ gwiazdozbiór, i określenie na nowotwór, co wskazuje na to, że koncepcja podobieństwa skorupiaka do narośli znalazła swoje odzwierciedlenie w różnych językach. Dziękuję Magdzie za zadanie mi tego pytania i tym samym skłonienie mnie do przeszukania kilku zapomnianych źródeł:)

[EN] Why is the name of the fourth sign of Zodiac and the name for a disease class the same word? The word “cancer” existed in the Old English lexicon to which it was brought from Greek. The Greek word “karkinos” had three meanings: crab, tumor, and the zodiac constellation. That’s fine, but why did people start to associate “crab” with a tumor? The association seems pretty ghastly and first appeared in the writings of ancient physicians, Hippocrates and Galen, who noted similarity of crabs to some tumors with swollen veins. In Polish, the word “rak” also stands for a crab, star sign and tumour, which suggests that the idea of tumours being similar to crabs was transferred to different languages. Special thanks to Magda for asking me that question and inspiring me to browse through a few forgotten sources:)

Zakaz ciaćkania!/ Baby-talking prohibited

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
baby-talk-300x2001
[PL] Kto ma ochotę “ciaćkać się” mówiąc do swojego malucha i przy okazji obrzydzać życie wszystkim wokół liczbą używanych przez siebie hiper-zdrobnień, niech zastanowi się dwa razy. Językoznawcy mają na ten temat coś do powiedzenia: „badania wykazały, że w drugiej połowie pierwszego roku życia, u niemowląt kształtują się kategorie fonetyczne ich języka ojczystego (proces ten będzie trwał dalej w okresie dzieciństwa). Kuhl i in.(Kuhl 1991; Kuhl i in. 1992) odkryli, że do szóstego miesiąca życia, u dzieci nie obserwuje się tzw. „efektu magnesu percepcyjnego”, tj. występującej u dorosłych trudności w postrzeganiu niewielkich różnic akustycznych bliskich prototypom fonemów, w ich języku ojczystym” (Sebastian-Galles i in., 2005). Wbrew obiegowej opinii, niemowlę nie jest więc czystą kartą, i obowiązkiem dorosłych jest wpajać mu językową poprawność od samego początku. Słysząc te wszystkie: „jaka jestem duzia!”, „baba”, „dziudziu” itp.,, niejeden niemowlak przewróciłby oczami…gdyby mógł:)

[EN] If you feel like baby-talking to your toddler and making other people sick with the number of extreme diminutives you use, think twice. Linguists has some news for you: „research has shown that in the second half of the first year of life infants shape the phonetic categories of their L1 (a development that will continue during childhood). Kuhl et al. revealed (Kuhl, 1991; Kuhl et al. 1992) that before six months of age infants do not show the “perceptual magnet effect”, that is, the difficulty that adults experience in perceiving small acoustic differences close to the prototypes of the phonemes of their native language” (Sebastian-Galles et al., 2005). Contrary to popular belief, an infant is not a carte blanche and it is adults’ job to “imprint” linguistic correctness in babies, starting from day one. Hearing all those “boo boo”, “nana” or “num-nums”, quite a few infants would roll their eyes…if they could:)

 

Skąd się wzięło słowo „hobby”?/ Where does the word „hobby” come from?

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
Hobby_Horse

[PL] Jeśli mierzyć sukces słowa tym, ilu ludzi je zna i używa, niezależnie od tego jakim językiem władają na co dzień, „hobby” jest jednym z tych słów, które osiągnęły największy sukces. Pochodzenie „hobby” jest jednak dalekie od oczywistego. Oto czego dowiadujemy się o jego początkach z “Oxford Dictionary of Word Origins”(2002): „w średniowieczu, chłopców i mężczyzn o imieniu Robin, nazywano czasem Hobin lub Hobby. Imię to wkrótce zaczęto nadawać kucykom. Tak powstało określenie „hobby horse” na wykonaną z wikliny podobiznę końskiego łba zakładaną na głowę, później zaś na kij zwieńczony takowym łbem, używany przez dzieci do zabawy. Skojarzenie z przyjemnością i zabawą sprawiło się, że mianem „hobby horse” zaczęto określać to, co dziś zwiemy „hobby”.
W życiu bym nie wpadła.

[EN] If the word’s success is measured by how many people know and use it, irrespective of their language background, „hobby” is one of the most successful words ever. Its origin, however, is far from obvious. Here is what “Oxford Dictionary of Word Origins” (2002) reveals about the early days of “hobby”: “in medieval times men and boys given the name Robin were sometimes called Hobin or Hobby. This became a pet term for a pony. This gave us a hobby horse, the figure of a horse made of wickerwork and worn over the head. Later it became a stick with a horse’s head used in children’s games. The connection with pleasure or play led to the use of hobby horse for what we now call a hobby”. Would have never guessed it.

Dlaczego „tear” czytamy inaczej niż…”tear”?/ Why do we pronounce „tear” differently than… „tear”?

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
N-Sync-in-1997-001

N Sync- „Tearing up my heart”

[PL] O ile szczerze nie znosiłam tego zespołu nawet jako dziesięciolatka (byłam w końcu zatwardziałą fanką Spice Girls!), o tyle uświadomił mi on istnienie pewnej bardzo istotnej różnicy: rzeczownik „tear” wymawia się inaczej niż czasownik „tear”. Nawet sobie nie wyobrażacie mojego niesmaku i dezorientacji, gdy usłyszałam, że wymawiają „tear” jako /teər/ a nie /tɪə(r)! Nie wiedziałam oczywiście, że choć oba słowa zapisuje się tak samo, pochodzą z dwóch zupełnie innych źródeł. Rzeczownik „tear” pochodzi od staroangielskiego „taeher”, które jest zresztą słowem bardzo daleko spokrewnionym z…łacińskim „lacrima”, i oznaczało to samo, co dziś, czyli „łzę”. Z kolei czasownik „tear” pochodzi ze staroangielskiego „teren”, spokrewnionego z niemieckim „zehren” („wyniszczać”, „niszczyć”) i gockim „distairan” (czyli „niszczyć”- i pochodzenie „destroy” staje się jasne).
Jeśli ‘N Sync coś zniszczyli, to na pewno moją wiarę w to, że popowe piosenki mogą mieć przyzwoite teksty. No ale przynajmniej zaczęłam dzięki nim zwracać uwagę na szczegóły. :)

[EN] As much as I hated this band even as a ten-year-old (after all, I was a die-hard Spice Girls fan!), they made me aware of a very important distinction: “tear” (noun) is pronounced differently than “tear” (verb). You can’t even imagine how disgusted and confused I was when I heard them pronounce “tear” as /teər/ instead of /tɪə(r)! Little was I to know that both words, although spelled in the same way, come from two different sources. “Tear” (noun) comes from the Old English word “taeher” which is…a very remote cognate of the Latin “lacrima” and had the same meaning as it has today. “Tear” (verb), on the other hand, comes from the Old English verb “teren”, a cognate of German “zehren” (consume, destroy) and Gothic “distairan” (destroy).
What ‘N Sync destroyed for sure was my faith in decent lyrics in pop songs. But at least they sparked my attention to details:)