A więc powiadasz, że mnie znasz/…so you think you know me

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
japan

[PL]: Tomek (który przebywa własnie w Japonii): “miałem do czynienia z japońską nauczycielką angielskiego.Nie mowi ona jednak po angielsku. Pisanie nie idzie jej dobrze. Sama przyznała, że tylko sprawdza odpowiedzi ABCD. Powiedziała, że uczy gramatyki. Tak ponoc wyglada 90% nauczycieli angielskiego w Japonii”. I śmieszne i straszne, ale…
Lubimy przeciwstawiać europejską świadomość jednego z języków indoeuropejskich świadomości ludzi z zupełnie odmiennego kulturowo i językowo świata. A czy europejska świadomość kultury i języków Dalekiego Wschodu jest aż tak wysoka? Czy wiedza europejskich japonistów i sinologów –jakże trudna do zweryfikowania przez szarego człowieka- jest na pewno tak szeroka jak byśmy tego oczekiwali? Czy przepaść między tymi dwoma światami nie jest na tyle duża, by poważnie ograniczać dogłębne wzajemne poznanie?

[EN] Tomek (currently residing in Japan) says: “ I’ve met a Japanese teacher of English. She doesn’t speak English, though. She is not particularly good at writing. She admitted herself that she only checked if the ABCD answers provided on the tests were correct. She also said she’d been teaching grammar. This is allegedly what 90% of teachers of English in Japan represent”. Both scary and funny, but
We enjoy contrasting the European awareness of one of Indo-European languages with the awareness of the people coming from a world which is drastically different, both culturally and linguistically. But is European awareness of the cultures and languages of the Far East that great? Is the knowledge which an average Joe cannot really verify and which Japanese and Chinese philologists from Europe have as great as we expect it to be? Isn’t a gap between these two worlds big enough to hinder our capacity to get a true insight into each other’s cultures and languages?