Scotland Yard…i nic szkockiego/ Scotland Yard…and nothing Scottish

Jagoda Ratajczak, kategoria: The Language Daily
aaa

[PL] Jakiś czas temu jedna z czytających pań zapytała mnie, czy nie wiem przypadkiem skąd wzięła się nazwa Scotland Yard (a nie wiedziałam, co jest dość zabawne, zważywszy, że Scotland Yard była kiedyś jedną z moich ulubionych gier). Okazało się, że nazwa nie ma nic wspólnego ze Szkocją, nie otacza jej żadna tajemnica i…w ogóle nie ma tu żadnych niespodzianek.
Londyńska policja nazwę zawdzięcza swojej pierwszej siedzibie, mieszącej się przy Whitehall Place 4, z tylnym wejściem przy ulicy Great Scotland Yard. To samo wejście stało się potem wejściem głównym. Swoją drogą, jest to piękny przykład metonimii, figury retorycznej, w której nazwę rzeczy lub zjawiska zastępuje się nazwą innej rzeczy lub zjawiska powiązanego z nim znaczeniowo. Do innych typowych przykładów zwykle podawanych na zajęciach językowych należą Biały Dom i Kreml. Wedle niektórych, nieprzypadkowo;)

[EN] Some time ago, one of the readers asked me if I happened to know the origin of the name Scotland Yard (I didn’t, which is quite funny, bearing in mind that Scotland Yard used to be one of my favourite games). It turned out that the name has nothing to do with Scotland, and that there is no mystery surrounding the origin, and…generally, there are no surprises whatsoever.
The name derives from the location of the original Metropolitan Police headquarters at 4 Whitehall Place, which had a rear entrance on a street called Great Scotland Yard. That very entrance later became the public entrance to the police station. This is btw a nice example of metonymy, a figure of speech in which a concept is called not by its own name but rather by the name of something which is associated in meaning with that concept. Other typical examples typically provided during language classes are the White House or the Kremlin. Not accidentally, according to some;)

Napisz Komentarz