• The Language Daily

  • English proverbs in pictures

  • Some linguistics...

    • mono The bilingual problem revisited

      What seems obvious is not that obvious. The term „bilingualism” is now used quite freely, but do we know what bilingualism really is? Who is a bilingual? When do you [...]

    • smefff Who cares about (psycho)linguistics? An introduction

      What you’re going to read in this section are neither typical scientific analyses nor their imitations: these are writings on language which is here analysed and discussed from the point [...]

  • Inni z językiem

    • 22 To nie jest język dla starych ludzi

      Kolejny gość na blogu uświadamia nam, że świat nie kończy się angielszczyźnie (a jednak…) – niezwykle ciekawy i do tego kolorowy i przystępny tekst o języku, owszem kolorowym, ale niekoniecznie [...]

    • pic Invade’em all!

      Ponad rok minął od publikacji ostatniego gościa na „Blogującej”,  a goście mają to do siebie, że piszą o wszystkim o czym nie pisze Jagoda (choć oczywiście nadal o języku) i [...]

    • okkk Jak czułyby się dinozaury?

      Filolodzy to cholernie zapracowany gatunek i chyba tylko to usprawiedliwia roczną przerwę „Innych z językiem” – kolegów i koleżanek po językowym fachu, zdolnych ( i to jak!) przerwać codzienny kierat [...]

  • English readers are welcome

    • HH Size matters. Dictionary size (a thing for Dictionary Day)

      What else can a person obsessed with English do on a nice and lazy Sunday, if not have some five o’clock tea and watch „Keeping up appearances”? Celebrate Dictionary Day!  [...]

    • lovee Put the spoon in

      Without emotions, the world would probably know neither wars…nor excitement. And there would be even less excitement if language didn’t confuse things a bit in the already confused world of [...]

    • ups2 Changing the set

      Who are we when we speak our second language? Does being bilingual mean having two personalities too? Is a language barrier a real obstacle on the way towards getting to [...]

Filologa lekcja pokory

Jagoda Ratajczak, kategoria: Z językiem
sentence

Najlepsza lekcja pokory dla rozbestwionego, filozofującego filologa języka x? Zapisać się na kurs języka y. Od podstaw, od kolorów, liczebników, ba od samego alfabetu.

Taki na przykład anglista który w wieku 30 lat zaczyna uczyć się rosyjskiego, natychmiast kończy festiwal wymądrzania się.
Może być śmiesznie, ale zazwyczaj nie jest- biegłość w jednym już języku obcym rozpuszcza człowieka i gdy uczy się nowego, nie cieszy go już umiejętność poprawnego zapytania o cenę w sklepie. Świadomość tego, że w nowych językowych realiach jest ograniczony do kilku podręcznikowych formułek, i nie jest w stanie popisać się ani błyskotliwą ripostą ani głębszym przemyśleniem, sprawia, że czuje się jakby oderwano go od biurka w poważnej oficynie i przemocą wciśnięto w niemowlęcy kaftanik.
Uczę się alfabetu. Moja nauczycielka, z prawie zaraźliwym entuzjazmem przebąkuje coś o tym, że pewnego dnia „to i Bułhakowa będziemy czytać w oryginale!”, podczas gdy ja, ściskając w spoconej ręce kredki Bambino kaligrafuję bukwy w takim wysiłkiem, jakby były to inskrypcje na ścianach świątyni Sziwy. Chcąc się wykazać i napisać nauczycielce smsa po rosyjsku, spędzam pół godziny stukając drętwym paluszkiem w klawiaturę i czując, że nie muszę płacić za żadne rozrywki w escape roomach, bo w jednym właśnie siedzę za darmo.
Po co ten wysiłek skoro „cały świat włada angielskim, a doba ma tylko 24 godziny”? Może to naprawdę syndrom nadmiaru wolnego czasu. A może to podszept przekonania, że językoznawca i filolog języka x, nie powinien, a wręcz nie może być całkowitym ignorantem gdy chodzi o języki y czy z. Bez pojęcia o różnorodności języków i złożoności językowej materii jako takiej, jesteśmy po prostu rzemieślnikami, nie filologami. I nie językoznawcami.
Czy nauka nowego języka obcego jest dla filologa szkołą pokory, językoznawczym wyzywaniem, czy irytującą koniecznością? A może wszystkim na raz?

Napisz Komentarz